25 ~Sypialnia.
Przez cały dzień miałam włączony dyktafon. Jacyś chłopacy z mojej klasy zabrali moją kurtkę i wrzucili ją do toalety. Chcę napomknąć, iż nikt w mojej szkole nie wiedział o moim ''bogactwie''. Po szkole zaniosłam nagrania policji. Zareagowali natychmiast. Na czas nieokreślony zamknęli szkołę, aby móc w spokoju poprowadzić śledztwo.
28 ~Salon.
Mnie i Matt'a przenieśli do innej placówki. Chodzimy do tej samej klasy. Teraz, nareszcie, jestem szczęśliwa. Koszmar się skończył.
Pamiętniki
wtorek, 19 sierpnia 2014
piątek, 15 lutego 2013
24.09.2009r. Sypialnia.
Michael się zabił. Przeze mnie. Skoczył z mostu. Straciłam 2 osoby, które były mi bliskie. Poszłam zapłakana do Matt'a i wyżaliłam mu się. On po prostu mnie przytulał, mówił, że wszystko będzie dobrze. Musiałam już iść. Pożegnaliśmy się, a ja wróciłam do domu. Na pogrzebie Renesmee byłam ja, jej dziadkowie i ciocie. Nikt więcej. Po pogrzebie, kiedy wszyscy poszli, ja zostałam. Stałam na jej grobem i zaczęłam do niej mówić, jakby wciąż żyła. Opowiedziałam jej o Matt'cie i o Michael'u. Znów zaczęłam płakać. Około 22, byłam już w domu. Wzięłam z skrzynki list z policji. Było tam napisaneL
,,Prosimy o ustawienie w telefonie dyktafonu (jeżeli jest taka możliwość) i nagrywanie osób, przez których jesteście prześladowani. W najbliższy wtorek przyjedziemy do waszej szkoły i załatwimy to, co trzeba. Z poważaniem, komendant główny polisji w...''. Byłam szczęśliwa. Zbliża się 23, więc idę spać.
(Koniec wpisu)
,,Prosimy o ustawienie w telefonie dyktafonu (jeżeli jest taka możliwość) i nagrywanie osób, przez których jesteście prześladowani. W najbliższy wtorek przyjedziemy do waszej szkoły i załatwimy to, co trzeba. Z poważaniem, komendant główny polisji w...''. Byłam szczęśliwa. Zbliża się 23, więc idę spać.
(Koniec wpisu)
poniedziałek, 4 lutego 2013
23.09.2009r. Sypialnia. 17:34.
Poszłam do Michael'a. Postanowiłam, że z nim zerwę, bo nic już do niego nie czułam. Nie chciałam być z kimś na siłę. Zakończyłam nasz związek i wyszłam.
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Pytanie do was...
Ykhm. No więc chcę was o coś zapytać. Piszę tzw. powieści. Rozpoczęłam 2 nowe, a mam jakieś 5 które mogłabym zacząć pisać. No ale wybór należy do was. Piszcie w komentarzach, czy chcecie żeby takie historie pojawiły się na tej stronie. Do usłyszenia.
piątek, 11 stycznia 2013
CD.
22 września.Składzik. Godzina-nieznana.
Zobaczyłam jak okładają Matt'a. Podbiegłam tam i próbowałam ich odciągnąć, ale jeden z nich popchnął mnie na ścianę. Straciłam przytomność. Obudziłam się w szkolnym składziku. Obok siedział posiniaczony Matt. Zapytał, czy nic mi nie jest. On pyta, czy ,,nic mi nie jest''. Ja miałam pare siniaków a on posiniaczone ręce i kilka powierzchownych ranek na twarzy. Odparłam, że wszystko ok. On złapał mnie za rękę. Spojrzałam mu w oczy. Dopiero teraz zauważyłam, jakie są piękne. Przeszywający cie na wskroś błękit. Chociaż ledwo się znaliśmy, on przysunął się do mnie i mnie pocałował.. Nie namiętnie, jak Michael, ale delikatnie i nieśmiało. Kiedy skończyliśmy nasz pocałunek, 0n przytulił mnie i wyszedł. Postanowiłam zgłosić na policję, to wszystko co się działo w tej szkole przez ostatnie 3 lata.
(Koniec wpisu)
wtorek, 1 stycznia 2013
3 część historii Reginy .
17 września.Składzik.
Zostałam pobita. Wyzwano mnie od satanistek, pożeraczy kotów itd... Wzięłam torbę, poszłam do łazienki i wyciągnęłm kosmetyczkę. Zamalowałam limo, przepłukałam rankę na czole i przykleiłam na nią plaster. Już wychodziłam z łazienki. I nagle...Wpadłam na Kaśkę. Ta psiknęła mi dezodorantem prosto w oczy, krzycąc, zacytuję: ,,Pomocy!! Ta gotka chce mnie wziąść na ofiare!!!'' .. Wybiegłam stamtąd z płaczem. Potknęłam się na schodach. Podszedł do mnie jakiś chłopk. Podał mi rękę i pomógł mi wstać. Widać, że i on ma tu problemy...Rzucił mi dziwne spojrzenie, powiedział, że nazyw się Matt, po czym zniknął na piętrze. Poszłam tam, gdzie zwykle. Koniec przerwy. Teraz najgorsza lekcja. Polski, z panią R. Stuprocentową chrześcijanką, patriotką i pobożną kobietą.
(Koniec wpisu)
Post Bonusowy .
Salon . 16 września. 17:O5 .
Ojciec znów mi to zrobił. Czuć było od niego alkohol. Jak było już po wszystkim, szybko się ubrałam i postanowiłam, że to się musi skończyć. Wzięłam sznur z dna szafy, który czekał na mnie od 2 lat. Zawiązałam go na żyrandolu. Pętelka gotowa. Pora zakończyć to, co od dawna nie można nazwać życiem.
Renesmee .
Subskrybuj:
Posty (Atom)