Ykhm. No więc chcę was o coś zapytać. Piszę tzw. powieści. Rozpoczęłam 2 nowe, a mam jakieś 5 które mogłabym zacząć pisać. No ale wybór należy do was. Piszcie w komentarzach, czy chcecie żeby takie historie pojawiły się na tej stronie. Do usłyszenia.
poniedziałek, 28 stycznia 2013
piątek, 11 stycznia 2013
CD.
22 września.Składzik. Godzina-nieznana.
Zobaczyłam jak okładają Matt'a. Podbiegłam tam i próbowałam ich odciągnąć, ale jeden z nich popchnął mnie na ścianę. Straciłam przytomność. Obudziłam się w szkolnym składziku. Obok siedział posiniaczony Matt. Zapytał, czy nic mi nie jest. On pyta, czy ,,nic mi nie jest''. Ja miałam pare siniaków a on posiniaczone ręce i kilka powierzchownych ranek na twarzy. Odparłam, że wszystko ok. On złapał mnie za rękę. Spojrzałam mu w oczy. Dopiero teraz zauważyłam, jakie są piękne. Przeszywający cie na wskroś błękit. Chociaż ledwo się znaliśmy, on przysunął się do mnie i mnie pocałował.. Nie namiętnie, jak Michael, ale delikatnie i nieśmiało. Kiedy skończyliśmy nasz pocałunek, 0n przytulił mnie i wyszedł. Postanowiłam zgłosić na policję, to wszystko co się działo w tej szkole przez ostatnie 3 lata.
(Koniec wpisu)
wtorek, 1 stycznia 2013
3 część historii Reginy .
17 września.Składzik.
Zostałam pobita. Wyzwano mnie od satanistek, pożeraczy kotów itd... Wzięłam torbę, poszłam do łazienki i wyciągnęłm kosmetyczkę. Zamalowałam limo, przepłukałam rankę na czole i przykleiłam na nią plaster. Już wychodziłam z łazienki. I nagle...Wpadłam na Kaśkę. Ta psiknęła mi dezodorantem prosto w oczy, krzycąc, zacytuję: ,,Pomocy!! Ta gotka chce mnie wziąść na ofiare!!!'' .. Wybiegłam stamtąd z płaczem. Potknęłam się na schodach. Podszedł do mnie jakiś chłopk. Podał mi rękę i pomógł mi wstać. Widać, że i on ma tu problemy...Rzucił mi dziwne spojrzenie, powiedział, że nazyw się Matt, po czym zniknął na piętrze. Poszłam tam, gdzie zwykle. Koniec przerwy. Teraz najgorsza lekcja. Polski, z panią R. Stuprocentową chrześcijanką, patriotką i pobożną kobietą.
(Koniec wpisu)
Post Bonusowy .
Salon . 16 września. 17:O5 .
Ojciec znów mi to zrobił. Czuć było od niego alkohol. Jak było już po wszystkim, szybko się ubrałam i postanowiłam, że to się musi skończyć. Wzięłam sznur z dna szafy, który czekał na mnie od 2 lat. Zawiązałam go na żyrandolu. Pętelka gotowa. Pora zakończyć to, co od dawna nie można nazwać życiem.
Renesmee .
Subskrybuj:
Posty (Atom)